czwartek, 21 stycznia 2016

FANFICTION : Spotkanie z Yoczookiem

  Obudziłam się rano około dziewiątej. Był początek sierpnia. Zrobiłam to co zawsze czyli ubrałam się i zjadłam śniadanie. Nudziłam się więc postanowiłam posłuchać muzyki i pooglądać youtube. Oglądałam mojego ulubionego youtubera Yoczooka. Po obiedzie poszłam na spacer. Mijałam kolejno ulice aż dotarłam na plażę. Weszłam do wody i się odprężyłam kiedy usłyszałam krzyk. Otworzyłam oczy i zobaczyłam topiącego się chłopaka. Niestety na plaży nie było żadnego ratownika więc postanowiłam sama go uratować . Szybko do niego płynęłam i stresowałam się że nie zdążę . Na szczęście udało mi się . Złapałam jego rękę i pociągnęłam na brzeg. Następnie wykonałam sztuczne oddychanie. Chłopak otworzył oczy. Dopiero teraz miałam okazję żeby się mu przyjrzeć. Nie mogłam uwierzyć ale wydawało mi się że to Yoczook ! Chłopak patrzył się na mnie przez chwilę a następnie powiedział :
- Cześć , Jestem Łukasz , a ty ?
- Cześć jestem Karolina .
- Dzięki że mnie uratowałaś . Gdyby nie ty już bym nie żył .
- Nie ma za co . Trzeba sobie pomagać – zaśmiałam się .
- Hah , masz rację .
- Dzięki . Przepraszam że cię tak o to pytam ale ty jesteś Yoczook prawda ?
- Tak. Widzę że jesteś moją fanką tak ?
- No jasne ! Uwielbiam cię !
  Jeszcze przez chwilę rozmawialiśmy z Łukaszem ,a później zaproponował mi spacer po plaży . Miło nam się rozmawiało . Pod koniec spotkania wymieniliśmy się numerami telefonów.
Następnego dnia bardzo za nim tęskniłam więc postanowiłam napisać SMS-a. Rozmawialiśmy cały dzień . Właśnie w ten sposób minął mój ostatni miesiąc wakacji .
Później nastał wrzesień i szkoła . Wszystkie dziewczyny ekscytowały się jakimś nowym przystojniakiem . Mnie to jakoś średnio interesowało . Chłopak jak chłopak . Kiedy spieszyłam się na lekcję potknęłam się o schodek i już myślałam że upadnę ,ale poczułam czyjeś ramiona na moich biodrach .
- Nieźle byś oberwała . Dobrze że cię złapałem .
Znałam ten głos . To był Łukasz .
- Łukasz ? To ty ?
- Widzę że mnie poznałaś .
- No jasne .
Patrzyliśmy się w siebie bez końca . Nagle nasze twarze zbliżyły się. Pocałowaliśmy się.
- Bardzo cię lubię .
- Ja ciebie też .
- Chciałbym być z tobą .
- Ja też .
- Kocham cię .
- Ja ciebie też .

Pocałowaliśmy się znowu . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz