Kolejny
piękny dzień ,wyszeptała Anne kiedy się obudziła. Była sobota rano ,lato. Anne
szybko się ubrała i włożyła słuchawki na uszy. Przesuwając palcem po ekranie
wybrała utwór ,,Never Be Alone” Shawna Mendesa. Anne była jego wielką fanką.
Kochała jego muzykę i jego samego. Marzyła żeby go spotkać.
,,Przydałoby
się coś zjeść” pomyślała po czym szybko zeszła na dół i zrobiła sobie kanapkę.
Błyskawicznie ją zjadła i ubrała buty. Chciała wyjść na poranny spacer. Anne szła
przez miasto ze słuchawkami na uszach i głową w chmurach. Marzenia o Shawnie
nie mogły jej opuścić. Nagle potknęła się o kamień i zaczęła lecieć. Dziewczyna
odruchowo zamknęła oczy i przygotowała się na upadek. Nagle poczuła czyjąś rękę
na biodrach. Anne otworzyła oczy i ujrzała chłopaka. Złapał ją.
- Ymm,
dzięki za ratunek – powiedziała Anne i się uśmiechnęła .
- Nie ma za
co. – odpowiedział chłopak i odwzajemnił uśmiech stawiając ją na nogi.
- Jestem
Anne
- Ja Shawn
- A to
śmieszne , mój idol nazywa się tak samo .
Anne zaczęła
się cicho smiach ,a chłopak zrobił to samo.
- Może się
przyjdziemy ? Chciałbym cię lepiej poznać.
- Oke.
Możemy iść do parku jest blisko.
Shawn bez
słowa wziął Anne za rękę i poszedł z nią do parku.
Anne i Shawn
świetnie się dogadywali . Rozmawiali tak aż do wieczora.
- Anne
przepraszam ale muszę już iść. Rodzice pewnie się o mnie martwią. Twoi pewnie
też …
- Masz
racje. Spotkamy się jeszcze
Chłopak nic
nie odpowiedział tylko uśmiechnął się wesoło i wsunął Anne jakąś karteczkę do
ręki.
Dziewczyna
była oczarowana Shawnem… Myślała o nim przez cała drogę powrotną , gdy wróciła
do domu sprawdziła co pisze na karteczce którą dostała. Anne stanęła jak wryta
gdy zobaczyła tam numer Shawna. Następnego dnia postanowiła do niego napisać.
Ich relacje
były coraz lepsze. Rozmawiali całymi dniami i nocami. I tak przez całe wakacje.
Wydawało się ,że nie mogą żyć bez siebie.
Ostatniego
dnia wakacji Anne poszła z przyjaciółką na festiwal. Świetnie się bawiła gdy
kogoś zobaczyła . Wydawało jej się ,że to .. Shawn… Anne stała jak wryta dopóki
prowadzący festiwalu nie zapowiedział następnego występu.
-Powitajmy
gorąco Shawna Mendesa !
-Niemożliwe…
- Wyszeptała Anne
-Jak mogłam
nie zauważyć ,że przez ten cały czas przyjaźniłam się z moim idolem ?!
Po występie
Shawn znalazł Anne w tłumie.
-Czemu mi
nie powiedziałeś kim jesteś ?! – krzyczała na niego Anne.
Shawn nic
nie odpowiedział tylko ją pocałował.
- Kocham Cię
– wyszeptał
- Ja ciebie
też
Shawn mocno
otulił Anne ramionami. Nie chciał jej puścić za nic. Trzymał w rękach cały swój
świat….