Kolejny
nudny , sobotni poranek. Zosia wstała rano i jakby zgodnie z dopracowanym co do
sekundy planem przebrała się i zjadła sniadanie ,po czym włączyła swój ulubiony
film ,,The Outfield”. Grał tam jej ulubiony aktor Cameron Dallas. Zosia mogła
spędzić cały dzień oglądając ten film , a on nigdy jej się nie nudził.
- Może wyjdę
na spacer ? Nie będę siedzieć cały czas w domu …
Dziewczyna szła przez drogę ze
słuchawkami na uszach całkowicie zanurzając się w muzyce. Szła jakby oderwana od rzeczywistości. Nikt
nie wiedział o czym myśli prócz jej samej. O czym mogła myśleć ? O nikim innym
, jak Cameron’ie. Wyobrażała sobie ich spotkanie , po prostu marzyła. Spełniała
swoje marzenia w wyobraźni. W końcu doszła na skrzyżowanie. Przeszła przez nie
i kiedy była na środku drogi usłyszała dźwięk nadjeżdżającego samochodu. Jej
oczy były okrągłe , a dziewczyna stanęła jak wryta. Nie wiedziała co ma robić.
Nie próbowała nawet uciec. Nie chciała śmierci , tylko była tak zszokowana ,że
nie wiedziała co ma zrobić. Nagle poczuła dotyk na swoim nadgarstku. Była w
ramionach jakiegoś chłopaka. Nie widziała jego twarzy , miał na sobie bluzę z
kapturem. Uratował ją. W duszy była mu bardzo wdzięczna.
-D-d-d-dziękuję.
Uratowałeś mnie.
- Nie ma za
co. Po prostu zrobiłem co mogłem.
- Uratowałeś
mi życie. Jesteś wielki.
- Dzięki.
Chłopak
postawił Zosię na chodniku i wpatrywał się w nią.
- A tak w
ogóle to jestem Zosia. A ty ?
Dziewczyna
uśmiechnęła się do chłopaka.
- Ja ? Nikim
ważnym. Nie zaprzątaj sobie mną głowy.
Po tych
słowach chłopak odszedł. Dziewczyna wpatrywała się w oddalającą się sylwetkę. Postanowiła zapomnieć o tym co się zdarzyło i
iść do domu. Zosia myślała o chłopaku jeszcze przez długi czas po tym zajściu.
Tajemniczy chłopak nie dawał jej
spokoju. Zaciekawił ją. Chciała wiedzieć o nim coś więcej. Szybko ubrała się i
poszła na miejsce ,w którym spotkała swojego bohatera. Przez krótką chwilę
zastanawiała się czy przejść przez ulicę ,aż zdecydowała się przejść. Tym razem
uważnie spojrzała w obie strony i ruszyła. Po chwili znowu usłyszała ten
dźwięk… Dźwięk nadjeżdżającego samochodu. Nie wiedziała jak to możliwe przecież
przedtem go tam nie było ! I znowu zakapturzony chłopak ją ratuje.
- Co za
przypadek… Znów się spotykamy.
-
Najwyraźniej. Może teraz powiesz mi jak się nazywasz ?
Chłopak
zaniemówił . Postawił dziewczynę na nogi i odszedł.
Taka sama sytuacja miała miejsce
jeszcze kilka razy. Zosia nie dowierzała jak to wszystko możliwe. Czemu ta
sytuacja ciągle się powtarza ? Jakby ktoś zatrzymał czas. Dziewczyna
postanowiła po raz ostatni iść w to miejsce. Standardowo przeszła przez drogę ,
odgłosy samochodu i ratunek.
- Słuchaj ,
to ciągle się powtarza. Kim ty jesteś i co tu się dzieje ?
- Okej . Wszystko
ci powiem ,ale to może być trochę dziwne.
- Słucham.
- Zakochałem
się w tobie . Po tym wypadku już nigdy się nie zobaczyliśmy ,więc postanowiłem jakby
ciągle cofać czas aż w końcu będziemy razem.
Dziewczyna
była zdzwiona . Nie potrafiła ukryć tego co czuła do chłopaka.
- Ja czuję
to samo. Ale kim jesteś ?
Chłopak
zdjął kaptur z głowy ,a dziewczyna była zszokowana.
-
C-C-Cameron Dallas ?
- Tak. Znasz
mnie ?
- A jak
myślisz ?
Oboje
roześmiali się. Cameron spojrzał dziewczynie głęboko w oczy i pocałował ją.
Cameron nie musiał już cofać czasu. Wiedział ,że teraz będą razem i więcej nie
straci Zosi.








